sobota, 28 września 2013

Sierpniowy Garbage 2013

Wreszcie! Wróciłam!:) Strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi i nawet nie wiecie, jak było mi przykro, że nie mogłam poświęcić na blogosferę tyle czasu, ile bym chciała... Dobrze, że ten "gorący" okres jest już za mną i najważniejsze kwestie rozwiązały się pomyślnie. Miło było czytać, że poczekacie na mnie, dziękuję każdej z osobna:* A teraz cóż, czas się wziąć ostro do blogowej roboty i ponadrabiać zaległości!:)

Liczyłam na to, że więcej pustych opakowań trafi do mojego Garbage’u w sierpniu. Pielęgnacja dalej leżała i kwiczała, nie wspominając o innych kosmetycznych „obszarach”. Cóż, wychodzi na to, że okres letni był mało urodzajny w samodyscyplinę. Najciekawszy fakt jest jednak taki, że nie udało mi się zużyć ani jedno żelu pod prysznic! Jak to możliwe u żelomaniaczki?! Ekhem… Neonowa znowu powinna iść na odwyk, bo obkupiła się w owocowe pyszności-nowości i nie potrafiła się zdecydować do którego żelu powinna dorwać się w pierwszej kolejności, więc co kilka dni zmieniała zapach :P Teraz już wie, że to się nie powtórzy :P
Sierpniowy Garbage był następujący:

Ponownie nie dzieliłam zużyć na kategorie, bo jedyna, która byłaby w miarę racjonalna, to chyba „gabarytowa” :P
1. Odżywka do włosów Elisse włosy suche i zniszczone – planuję kupić następne opakowanie, żeby wyrobić sobie o niej ostateczne zdanie.
2. Olejek do kąpieli Bielenda afrodyzjak johimbina piżmo & jaśmin – Ciasteczkowy Potwór jest na TAK. Recenzja Mojego Ukochanego tutaj.
3. Dezodorant Bi-es Paradiso – trwały zapach, który bardzo długo utrzymywał się na ubraniach. Niestety okazał się przesłodzony, określiłabym go jako tropikalno-kwiatowy. Najgorsze, że kojarzył mi się z perfumami starych babć :P Jestem na NIE.
4. Dezodorant Playboy Play it spicy – łooo matko, namęczyłam się z nim strasznie. Dostałam go pod choinkę chyba z 3 lata temu i dopiero teraz go zużyłam. Kompletnie nie mój zapach, jakiś taki męski. W dodatku atomizer miał słabe ciśnienie. Jestem na NIE.
5. Mleczko łagodzące do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu skóra wrażliwa BeBeauty – nie radziło sobie zbyt dobrze z demakijażem oczu. Cholernie szczypało i podrażniało oczy, gdy zawartość dostała się pod powiekę:/ Jestem na NIE. Recenzja tutaj.
6. Wygładzające serum do rąk BeBeauty green nature – odpowiednie w okresie letnim, delikatnie pachniało. Miało nietypową konsystencję, dzięki której skóra była aksamitna. Śmiesznie tanie, ale minus za słabą dostępność. Jestem na TAK. Recenzja tutaj.
7. Masło do ciała The Body Shop mango – naturalne składniki, piękny i długotrwały zapach, miła konsystencja. No masło idealne, gdyby nie ta kosmiczna cena… Ogólnie jestem na TAK. Recenzja tutaj.
8. Vichy Aqualia Thermal Night Spa – dziwny niebieski żel, który nie polubił się z moją skórą. Jestem na NIE.
9. Krem Vichy Aqualia Thermal – kolejne opakowanie. Lubię ten kremik i chętnie przygarnęłabym pełnowymiarową wersję. Jestem na TAK.
10. Balsam ochronny Laura Conti Crazy Cola – dobrze nawilżał usta. Pachniał jak cola i zostawiał prawie jej posmak. Niestety, po raz kolejny nie obyło się bez wypaćkanego opakowania z zacinającym się pokrętłem:/ Jestem na TAK. Recenzja tutaj.
11. Mydełko z mleka koziego z Fuerteventury lawenda – słabo pachniało i nie usuwało brzydkich zapachów. W kontakcie z wodą miało konsystencję gluta, który pozostawał na dłoniach i w zlewie:/ Jestem na NIE  Recenzja tutaj.
12. Patyczki kosmetyczne do korekty makijażu i demakijażu Cleanic – zakupione przez niedopatrzenie:] Z jednej strony zwykła bagietka, a z drugiej szpic, który w sumie niewiele różnił się w działaniu od tej pierwszej końcówki. Jestem na NIE.

Stosowałyście któryś z w/w produktów? Czy moja opinia pokrywa się z Waszą? A może macie odmienne zdanie? Chętnie poczytam:)

18 komentarzy:

  1. patyczki jak patyczki, dobre są do czyszczenia uszu,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ryzykowałabym wkładania do uszu tej szpiczastej końcówki.

      Usuń
  2. Fajnie, e już z nami jesteś, mam nadzieję, że czas pozwoli zostać na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, teraz już pozwoli:) Mam nadzieję, że była to ostatnia tak długa przerwa w blogowaniu;)

      Usuń
  3. otagowałam Cię i zapraszam do odpowiedzi jeśli tylko masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Z pewnością odpowiem:)

      Usuń
  4. Ja też mam wahania jeśli chodzi o odżywkę Elisse ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już używam kolejnego opakowania, także za jakiś czas okaże się jakie będą efekty;)

      Usuń
  5. gratuluję denka, po chwilowym zachwycie nie chcę już używać płynu BeBeauty, mleczka chyba też nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;) U mnie też były wzloty i upadki jeśli chodzi o micel z BB. Mimo wszystko, kupiłabym go, gdybym widziała go jeszcze w Stonce.

      Usuń
  6. Ja nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki, choć nie uważam, że są świetne - liczyłam na więcej :P

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na każdy odpowiem bezpośrednio pod nim, o ile nie będzie spamem, który zostanie od razu usunięty. Jeśli spodobał Ci się mój blog i styl pisania postów, to zachęcam do obserwowania;)