Cieszę się z garbagu, bo udało mi się zdenkować 3 rzeczy i (w końcu) wyrzucić jeden bubel. Resztę zużyłam "normalnie". A oto konkrety:
1. Fluid VICHY Aerateint Pure nr 23 Clair:
Fluid matujący stosuję od biedy, gdy zależy mi na zakryciu jakichś niedoskonałości, które niespodziewanie wyskoczą. Próbkę fluidu VICHY otrzymałam kiedyś od mamy. Ostatnio postanowiłam ją zużyć, bo co się miała marnować;) Ten rodzaj fluidu przeznaczony jest do skóry normalnej i mieszanej. Nie zawiera parabenów. Ma nie zatykać porów. Kolor fluidu jest bardzo jasny, zbliżony do naturalnego koloru skóry, dzięki czemu nie rzucał się w oczy (niestety tylko z daleka). Wysuszał moją skórę, więc starałam się go używać jak najmniej. Trwałość oceniono na 12 h. Faktycznie, długo był widoczny, dopóki wręcz nie umyło się twarzy. Na próbkach VICHY denerwują mnie dwie rzeczy. Po pierwsze brakuje daty ważności, po drugie mam wrażenie, że etykietki pisane są we wszystkich językach świata poza angielskim, którego strzępki są ledwo dostrzegalne.
1 ml
Czy kupię ponownie? Próbkę zawsze chętnie wykorzystam.
2. Jabłkowe mydło w płynie Thasis:
Recenzja TUTAJ. Mydło było za mało wydajne. Starczyło mi na niecały miesiąc.
Czy kupię ponownie? NIE
3. Błyszczyk Essence:
W końcu zdecydowałam się go wywalić. No ileż można „wyskrobywać” coś z dna, jeśli już dawno niczego tam nie ma? Pamiętam tylko tyle, że miałam go bardzo długo, był z firmy Essence (o czym świadczy znaczek na zakrętce) i był przezroczysty. Szczoteczka zabarwiła się od malowania ust po użyciu colowej pomadki ochronnej (opisanej poniżej). Podobało mi się długie i smukłe opakowanie. Minusem było to, że przyjmując pozycję poziomą, zawartość błyszczyka bezczelnie wypływała sobie spod nakrętki.
Czy kupię ponownie? Może
4. Pomadka ochronna Laura Conti Crazy Cola:
Recenzja TUTAJ. Jest to moje pierwsze zużyte opakowanie. Tak jak wspominałam w recenzji, nie prezentuje się ono już tak atrakcyjnie po ściągnięciu etykietki. Pomadka jest bardzo wydajna, spełniła moje oczekiwania. Nadal wielkim minusem jest zacinająca się i wypaćkana zakrętka.
Czy kupię ponownie? TAK.
5. Emulsja do ciała Atoperal Baby:

Apteka
200 ml
200 ml
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie NIE
6. Perfumy La Rive Love Dance:
6. Perfumy La Rive Love Dance:

Kaufland/19,99 zł (promocja)
90 ml
Czy kupię ponownie? TAK (ale dopiero, gdy skorzystam z innych wariantów;))
7. i 8. Żel pod prysznic i balsam do ciała Avril Lavigne Black Star:
7. i 8. Żel pod prysznic i balsam do ciała Avril Lavigne Black Star:
Recenzja TUTAJ.
Czy kupię ponownie? Był to prezent, ale na balsam (i perfumy) z chęcią jeszcze się skuszę;)
9. Antyperspirant NIVEA Invisible Clear:

Wersja Invisible jest trzecią wersją antyperspirantu marki Nivea, jaki miałam okazję używać. Jest to moje drugie lub trzecie opakowanie. Wariant ten ma być przyjazny dla białych i czarnych ubrań. Nie zauważyłam jakiejś poprawy w swoich bluzkach, bo „aktualne” plamy istnieją już od dawna po poprzednich antyperspirantach i niestety nie da się ich sprać. Zapach był delikatny i nie przeszkadzał mi, ale nie ma porównania z moją ukochaną trawą cytrynową! Invisible kupiłam na wakacyjnej promocji w Niemczech, po przeliczeniu z € kosztował 7 zł z groszami.
Marktkauf
50 ml
Czy kupię ponownie? Pewnie tak.
Nie miałam żadnego z tych kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńOdradzam jedynie mydło i emulsję :P
UsuńDzięki za pomoc! ;) Naprawione ;)
OdpowiedzUsuńNie ma za co;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam pozycję 7 i 8 :)
OdpowiedzUsuńJa też, ale niestety już ich nie mam:(
Usuń