niedziela, 23 lutego 2014

Blogowe zmiany

Znowu powracam. Znowu po miesięcznej przerwie, ale tym razem nieplanowanej. Na początku ogarniałam swoje prywatne sprawy, a jak już znalazłam czas na pisanie, to laptop mi zastrajkował. Pamiętam jak w tym okresie dużo osób z blogosfery pisało o swoich komputerowych problemach i cieszyłam się, że mój lapek „stary, ale jary” jeszcze chodzi. No i wykrakałam… wylądował w serwisie, a ja musiałam sprowadzać niezbędną część do jego funkcjonowania. To wszystko trwało długo, a ja żyłam jak bez ręki. Na szczęście, miałam dostęp do neta w komórce, więc regularnie zaglądałam na swojego bloga (na Wasze też), ale nie odpisywałam na komentarze ani nie pisałam nowych postów, bo wiecie jak to jest z pisaniem na telefonie… nie chciałam robić nic na łapu-capu. Przepraszam, że tyle czasu mnie nie było, ale tym razem to złośliwość rzeczy martwych.

W czasie mojej nieobecności przemyślałam sobie parę spraw związanych z blogiem i chcę wprowadzić na nim pewne zmiany:
                                                                                    
Garbage:
1) Postanowiłam zamienić jego nazwę na popularne „Denko”. Wcześniej zużywałam kosmetyki regularnie, nie otwierałam kilku produktów tego samego typu w jednym czasie, więc słowo „Garbage” wydawało mi się być bardziej adekwatne. Patrząc jednak na moje kosmetyczne zapasy i upływające daty ważności, czuję się zmuszona do używania większej ilości kosmetyków w jednym czasie, aby wydane pieniądze nie poszły w błoto. Żałuję tej, niby zwykłej, zmiany nazwy, bo czułam, że jest tylko moja (nie widziałam jej na innych blogach), ale idea się zmieniła, więc i słowotwórcza zmiana musi nastąpić.
2) Jak już wcześniej zapowiadałam, Garbage (teraz Denko) będzie pojawiał się co dwa miesiące. Tak naprawdę to od niego zaczyna się cała rewolucja. Dlaczego? Od dawna czułam, że Garbage strasznie mnie ogranicza. No bo jak tu regularnie pisać recenzje, kiedy inne, ważniejsze, sprawy ma się na głowie, a miesiąc ma tylko 30 dni? Nie wyrabiałam się z dodawaniem recenzji na bieżąco, więc często przy opisywaniu jakiegoś kosmetyku w Garbagu pisałam „recenzja pojawi się wkrótce”. Czułam się wtedy niekomfortowo, bo przecież nie o to chodzi, żeby tylko pokazać, co się zużyło (choć niektórzy tak robią). Sama narzuciłam sobie termin, iż co miesiąc ma się pojawić Garbage, choćbym nie napisała w danym miesiącu żadnej recenzji. Chciałam zachować regularność. Czułam się cały czas pod presją, co często skutkowało niechęcią do prowadzenia bloga w ogóle. Powiedziałam sobie w końcu „dość!”, bo blogowanie ma być dla mnie przyjemnością a nie obowiązkiem! Mam nadzieję, że dwa miesiące będą stanowić dla mnie optymalny czas na wyrabianie się z bieżącymi recenzjami, a przy okazji zmobilizuje mnie do regularności w zużywaniu.
3) Obecnie w szafie zalegają mi trzy Garbage i naprawdę już dosyć mam tych pustych opakowań. Po tak długim czasie nawet nie pamiętam dokładnego działania czy zapachu kosmetyku, dlatego ciężko byłoby mi go rzetelnie zrecenzować. Postanowiłam zatem zedytować wszystkie dotychczasowe Garbage i przy opisie kosmetyków, które planowałam zrecenzować („recenzja wkrótce”), ale wiem, że do tego nie dojdzie, zrobię dopisek „edit:” i w 2-3 zdaniach, czyli tradycyjnie, napiszę swoją opinię.
4) Będę starała się dodawać posty denkowe od razu po zakończeniu dwóch miesięcy, czyli na początku nowego miesiąca (najbliższe denko to początek marca). Dotychczas pisałam Garbage różnie: na początku, w środku lub pod koniec miesiąca. Teraz chcę, żeby było to regularne.

Newsy:
1) Tutaj też nastąpi zmiana nazwy na „Zakupy”. Etykietą „Newsy” oznaczałam różne kwestie: zakupy, paczki, sprawy techniczne, dlatego chcę, żeby od teraz wszystko było jednoznaczne.
2) Post zakupowy nadal będzie pojawiał się co miesiąc (pod jego koniec lub na początku kolejnego). Jeżeli w danym miesiącu niczego nie kupię (wątpię, żeby do tego w ogóle doszło :P), to post zakupowy się nie pojawi.
3) Przy okazji, mam do Was pytanie: wolicie, żebym podawała cenę danego kosmetyku w poście zakupowym czy tak jak było do tej pory - dopiero w recenzji danego produktu? A może tu i tu?

Minimalizm zakupowy:
1) Tę zasadę wprowadziłam już na początku roku. Nie chcę kupować tylu kosmetyków, co wcześniej, bo potem nie jestem w stanie ich zużyć przed końcem ważności. Co ważniejsze, muszę zacząć oszczędzać i to naprawdę, bo w tym roku szykują się dla mnie duże zmiany życiowe. Ogarnęłam się i przeszła mi ochota na posiadanie wszystkiego, co pojawia się w blogosferze. Ogólnie moje zakupy mają wyglądać tak, jak podczas „kosmetycznego bana”, który raz na jakiś czas sobie wprowadzałam, czyli kupować tylko niezbędne kosmetyki i tylko wtedy, gdy skończą mi się ich poprzednicy. Wiem, że będzie ciężko, ale postaram się, żeby mi się udało :D

Jeszcze kilka informacji…
  • Powyższe zmiany chcę wprowadzić od marca. Mam nadzieję, że uda mi się do nich stosować, ale wiem, że będzie wymagało to ode mnie dużej mobilizacji. Nie chcę jednak aż tak sztywno trzymać się terminów czy ogólnych postanowień – jak mi coś nie wyjdzie, to trudno, nie chcę znowu czuć się „pod presją” i to własną. 
  • Być może zauważyłyście, że zdążyłam dodać jeszcze dwa zaległe posty o grudniowych zużyciach i nowościach. Dodałam je ze wsteczną datą, bo chciałam już zamknąć rok 2013 pod tym względem.
  • Na wszelkie zaległe komentarze postaram się odpowiedzieć w ciągu tygodnia.
  • Chcę, żeby mój blog był miejscem, do którego chętnie będziecie zaglądać. Nie z przymusu komentowania, ale dla własnej przyjemności. Postaram się zatem pisać regularnie, ale nie mogę Wam, niestety, tego obiecać.
  • W przyszłości planuję zmianę nagłówka i szablonu, bo jest tu „za biednie”, ale niestety nie znam się na html’u i wątpię, że samodzielnie coś zdziałam. Ta zmiana, oprócz umiejętności, wymaga dużo czasu, cierpliwości i chęci (w ostateczności – również finansów), dlatego nie potrafię określić terminu jej wprowadzenia. Cóż, jeśli pojawi się nowy szablon, na pewno to zauważycie, a na razie musi być tak, jak było…

Ps. Dla niektórych z Was ten post był pewnie nudny jak flaki z olejem, ale musiałam i chciałam poinformować Was o niektórych sprawach. W końcu to mój blog, a Wy jesteście jego czytelnikami:)

48 komentarzy:

  1. trzymam kciuki za wyrabianie się z recenzjami:)
    Denko z krótkimi opisami jest dla mnie bardzo wartościowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;)
      Tylko krótkie opisy wchodzą w grę przy denku, ale jednak opisy, a u mnie często pojawiało się jedynie "recenzja wkrótce":/

      Usuń
  2. Neonowa, Ty żyjesz :) pomysły i zmiany bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba coś wisi w powietrzu dzisiaj, bo ja właśnie cały długi spacer wózkowy przegadałam z mężem na temat zmian w moim podejściu do gromadzenia i zużywania kosmetyków. szykują się wielkie przewroty, dziś na wieczór zaplanowałam dokładną analizę zbiorów i mimo że wcale nie mam ochoty się ograniczać w zakupach, obiecałam sobie, że zacznę robić to z głową i zużywać też z głową. a słowo Garbage lubię, bo kojarzy mi się z moim ukochanym zespołem z czasów końca podstawówki i liceum :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam Garbage - siłą rzeczy kojarzy mi się z późnym liceum :P

      Usuń
    2. :D Esku, ja miałam w internecie przez dłuuuuuugie lata ksywę Shirley od Shirley Manson :D

      Usuń
    3. Dziewczyny, aż taka stara nie jestem! :D Też znam Garbage i nawet byłam "niechcący" na ich koncercie w 2012 r., chociaż ich w ogóle nie słucham :P Początkowo słowo "Garbage" kojarzyło mi się wyłącznie z nimi, ale w miarę działalności mojego bloga, przyzwyczaiłam się do tej nazwy i utożsamiałam ją już tylko z denkiem.

      @Agata Smaruje: Cieszę się, że i u Ciebie szykuje się rewolucja;) 3mam kciuki za jej powodzenie!:)

      Usuń
  4. Widzę, że duże zmiany się szykują, no normalnie jak wiosenna ramówka w TVN :D Fajnie, ze do nas wracasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D I ja się cieszę z powrotu!:)

      Usuń
  5. Ja tez mam problem z dodawaniem recenzji na bieżąco, często nawet nie wiem o czym napisać teraz a o czym pózniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolejnością postów akurat nie mam problemów, ale często brakowało mi chęci i weny do ich pisania...

      Usuń
  6. Mnie denko strasznie mobilizuje do zużywania kosmetyków i na prawdę idzie mi dobrze! :) Na posty zakupowe będę czekać, uwielbiam je! I wolałabym abyś ceny pisała od razu :) Jakoś lepiej sie można zorientować co gdzie i za ile :)

    Życzę Ci powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Monnie! :* Jeszcze się zastanowię, jak zrobię z tymi cenami, ale dziękuję, że się wypowiedziałaś:)

      Usuń
  7. Ja regularnie, co miesiąc robię denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak robiłam, ale coraz mniejsza ilość zużywanych kosmetyków skłoniła mnie do wprowadzenia zmiany przy pisaniu postów denkowych.

      Usuń
  8. chciałabym aby minimalizm zakupowy i mnie dosięgnął. ostatnio zbyt dużo niepotrzebnych rzeczy nabywam.
    zmiany zawsze przynoszą odświeżenie. Polecam Ci skorzystać z pomocy Dziewczyn które znają się na htmlu. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorzystanie z pomocy jest dla mnie ostatecznością - zazwyczaj wiąże się ona z zapłatą, a poza tym chciałabym, żeby szablon był jednak moim "dziełem";)

      Usuń
  9. fajnie, że wróciłaś :D ja tu chętnie zaglądam mimo wszystko :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja robię denko co miesiąc ale to u mnie nowość i póki co pojawiło się tylko jedno. Co do zapasów kosmetycznych, robiłam je teraz na 7 miesięcy i nie zamierzam nic kupować w tym czasie do następnej wizyty w pl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy wytrzymałabym ponad pół roku bez kupienia czegokolwiek :P Ale jeśli zrobiłaś ogromne zapasy, to jest to zrozumiałe;)

      Usuń
  11. I ja co drugi miesiąc denko robię :)
    Minimalizm zakupowy to zawsze dobry pomysł - trzymam kciuki by się udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;) I ja mam nadzieję, że się uda;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Trzeba było się jakoś zmobilizować :D

      Usuń
  13. Post wcale, ale to wcale nie był nudny, lecz wprowadzający do pozytywnych zmian :) Dobrze jest trzymać się planu i postanowień, ja niestety tak nie zawsze potrafię, jak piszesz, blogowanie ma być przyjemnością, więc nic na siłę, żadnych terminów ani wpisów "na mus", ja denka często tylko pokazuję, jakoś tak mam, że zużywam znacznie więcej, niżeli jestem w stanie zrecenzować, jak piszesz, miesiąc ma tylko 30 dni ;) na wszystko brakuje czasu..więc taka opcja nie wchodzi u mnie w grę, ale zawsze denka podaje w minirecenzjach, by chociaż przybliżyć główne cechy produktów :)
    Ciesze się że już wróciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dziękuję Taniczko, pokrzepiłaś moją wenę :D Ja Twoje denka uwielbiam czytać i nie zauważyłam jakoś, żebyś jedynie pokazywała swoje zużycia, bo zawsze masz coś do powiedzenia o każdym produkcie. A jak już o Twoim denku mowa, to najbardziej rozwala mnie w nim ilość wykrzykników przy końcowym werdykcie :D Ja też się cieszę z powrotu:)

      Usuń
  14. Powodzenia i wytrwałości w oszczędzaniu. U mnie słabo z tym. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Z oszczędzaniem jakoś dam radę, ale bardziej obawiam się swojej systematyczności :P

      Usuń
  15. Zmiany są potrzebne każdemu - ważne, że do nas wróciłaś :)

    Ja denko robię co miesiąc. W ciągu dwóch miesięcy mogłoby mi się uzbierać zbyt dużo pustych opakowań ^^ Też nie wyrabiam z recenzjami wszystkich kosmetyków, ale wtedy w poście denkowym piszę o nich parę zdań :) Też jest jakaś opcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zużywasz spore ilości kosmetyków, to miesięczne denka są jak najbardziej pożądane:) Nie wiem, czy przy dwumiesięcznych denkach będzie pojawiać się u mnie więcej pustych opakowań, ale przynajmniej zyskam trochę więcej czasu na ich zrecenzowanie :P

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Dzięki, choć ja uważam, że są nie tyle fajne, co potrzebne;) W dużej mierze zwiększą moją regularność blogowania, a przy takich publicznych zamiarach, będę czuła się bardziej do tego zobowiązana...

      Usuń
  17. Mój laptop też odmówił posłuszeństwa.Naprawa była nieopłacalna i zmuszona byłam kupić nowy.Trzymam kciuki za minimalizm zakupowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Sama zastanawiałam się nad zakupem nowego lapka, ale (na szczęście) wadliwa była jedynie jego część, więc postanowiłam dać mu jeszcze szansę na dłuższy żywot :P

      Usuń
  18. Fajna była ta nazwa Garbage, rzeczywiście nie spotkałam się z nią na innych blogach :)
    Ja również robię denko co 2, a nawet czasem co 3 miesiące, co miesiąc to dla mnie za często.
    Trzymam kciuki za minimalizm zakupowy, ja też staram się go uskuteczniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Już zaczyna mi brakować tej nazwy... :P

      Usuń
  19. Ja ze względu na finanse musiałam przejść na "niezbędne zakupy", ale nie jest tak źle :D Miło Cię widzieć ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia pieniężna stała się i u mnie głównym argumentem do zmian...

      Usuń
  20. Ja zamierzam wprowadzić wielkie zmiany na blogu po zdaniu matury, bede miała wtedy dużo wolnego czasu i bede rozluźniona co da mi wieksza radosc z blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to rozumiem. Jak na głowie "siedzą" inne sprawy, to nie prowadzi się bloga tak, jakby się chciało.

      Usuń
  21. U mnie też zmiany :-) Wiosna idzie, więc trzeba było zrobić małe porządki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. ojj tak co do 'garbage' zgadzam sie z Toba xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na każdy odpowiem bezpośrednio pod nim, o ile nie będzie spamem, który zostanie od razu usunięty. Jeśli spodobał Ci się mój blog i styl pisania postów, to zachęcam do obserwowania;)