Nigdy nie lubiłam mydeł w kostce. Bo się wyślizgują z ręki i trzeba bawić się w wyławianie ich ze zlewu lub z torby podróżnej. W domu mojego Ukochanego królują tylko takie mydła, natomiast w moim domu używa się głównie mydeł w płynie. I jak tu pogodzić konflikt interesów na przyszłość?:P Twierdziłam, że nie przekonam się do kostek i nie będzie dla nich miejsca w mojej własnej łazience. Łazienka, łazienką, ale musiałam się w nie zaopatrzyć kiedy wyjeżdżałam na kilkanaście dni podczas tegorocznych wakacji. Szukałam najtańszego i na takie trafiłam w Rossmannie, a że było w promocji, no to oczywiście wzięłam. Było kilka wariantów zapachowych do wyboru, ale zdecydowałam się na mydło w kostce Alterra pomarańcza. I to była rewolucja!
Od producenta:
![]() |
Kliknij, aby powiększyć;) |
Opakowanie: Mydełko znajduje się w małym kartoniku, na którym można znaleźć wszelkie informacje po polsku i po niemiecku - jak kto woli :P
Kształt: Prostokąt, lekko wybrzuszony. Dobrze trzyma się je w dłoni. Strasznie podobają mi się te literki na środku :D
Kolor: Pomarańczowy.
Zapach: Cudowny zapach pomarańczy, który był wyczuwalny jeszcze w opakowaniu! Co najważniejsze - podczas używania niweluje wszelkie nieprzyjemne zapachy i długo utrzymuje się na dłoniach, czego ostatnio ciągle brakowało mi w wersjach płynnych.
Działanie: Takie niepozorne mydełko, a ile radochy mi sprawiło :D Po ostatniej wpadce z zagranicznym mydłem obawiałam się, że znowu trafię na jakiegoś gluta. Nic podobnego. Mydełko do samego końca miało twardą konsystencję, nie połamało się ani nie rozciapciało. Ani razu nie wyślizgnęło mi się z dłoni, no aż chciało się je ciągle trzymać :P Nie pieniło się zbytnio, ale też nie podrażniło i nie wysuszyło mojej skóry. I ten obłędny zapach!:) To pomarańczowe (pod względem koloru i zapachu) mydełko zrewolucjonizowało moje podejście do mydeł w kostce i na pewno będę sięgać po kolejne!
Wydajność: Starcza na miesiąc codziennego (wielokrotnego) używania.
Wydajność: Starcza na miesiąc codziennego (wielokrotnego) używania.
Składniki:
Dostępność: Rossmann
Pojemność: 100 g
Cena: 1,99 zł (w promocji 1,59 zł)
Jeśli jeszcze nie miałyście okazji wypróbować tego mydełka, to bardzo je wszystkim polecam, a najbardziej zagorzałym przeciwniczkom mydeł w kostce!;)
Bardzo, bardzo, bardzo lubię ten wariant :D chyba najbardziej uzależniający z Alterry.
OdpowiedzUsuńI tak, jestem maniaczką mydeł w kostce :DDD lecz doceniam dobre walory pielęgnacyjne i zapachowe.
Polecam jeszcze kostkę z Isany MED. Co prawda tam nie zapach jest ważny, ale działanie :)
"Uzależniający" - otóż to! Czuję, że wrócę do niego nie jeden raz!;) Inne wersje z Alterry nie spodobały mi się zupełnie, były za bardzo roślinno-kwiatowe :P
UsuńChętnie przyjrzę się poleconej przez Ciebie kostce, aczkolwiek ja uwielbiam ładne zapaszki;)
Jak faktycznie szukasz tylko zapachu, to Isana MED Cię rozczaruje ;) W każdym razie to jedna z lepszych wersji kostki myjącej (nie mydła!) na drogeryjnym rynku i śmiało może konkurować z aptecznymi markami.
UsuńMam nadzieję, że ta wersja nie jest limitowana i cały czas dostępna w Rossmannach?
Zapach to faktycznie rzecz pierwszorzędna u mnie przy wyborze mydła. Jednak wiele razy trafiałam na mydła (w płynie), które ładnie pachniały w butelce i nic poza tym, dlatego wiadomo, że najbardziej liczy się działanie:) Kostka myjąca, która nie jest mydłem? To mnie dopiero zaintrygowałaś :D Nie mam pojęcia, czy owa kostka jest jeszcze dostępna - jak zajrzę do Rossa (na razie omijam go szerokim łukiem :]), to sprawdzę i dam znać;)
Usuńostatnio się skusiłam na alterre z oliwą :D pachnie męsko ale akurat ja to lubię :) pewnie jeszcze kupię inne wersje zapachowe
OdpowiedzUsuńTo polecam pomarańczkę, bo jest tego warta!:)
UsuńNie spodziewałam się, że kiedykolwiek zdradzisz mydła w płynie :D Uwielbiam pomarańczowe zapachy, od jakiegoś czasu regularnie wracam do mydła pod prysznic Ziaji, ale na to jakoś nigdy nie wpadłam - chyba dlatego, że automatycznie omijam ten dział Rossa. Ale najwyraźniej pora w końcu o niego zahaczyć :)
OdpowiedzUsuńTa zdrada nie była planowana :P Przyznam Ci się, Puszko, że ostatnie zdanie w powyższym poście było pisane głównie z myślą o Tobie :D
UsuńHaha dziękuję za taką utajoną dedykację :D Przyznam, że mnie zainteresowałaś, a że majątku nie kosztuje, to chętnie kupię. Zawsze się zużyje ;)
UsuńCzyli podziałało :D Mam nadzieję, że się na nim nie zawiedziesz;)
UsuńMiałam kiedyś różane i wkrótce zaopatrzę się w kolejne mydełka z alterry do mycia rąk. Są lepsze od mydeł 100% eko właśnie ze względu na konsystencję i zapach. :)
OdpowiedzUsuńNie lubię różanych zapachów. Wąchałam tę wersję i myślę, że byłabym w stanie ją zdzierżyć, gdybym ją dostała, aczkolwiek sama bym jej sobie nie kupiła :P
Usuńnie miałam jeszcze ;p
OdpowiedzUsuńWarto to zmienić;)
Usuńmuszę spróbować tą wersję zapachową, miałam oliwkę czy jakoś tak i była fatalna, widziałam także różane
OdpowiedzUsuńZ tego, co pamiętam, to dostępne jest jeszcze konwaliowe, nagietkowe, aloesowe i lawendowe, ale tylko pomarańczowe ładnie pachniało :D
Usuńmiałam je i zapach kojarzył mi się z tymi oranżadkami z dzieciństwa :)
OdpowiedzUsuńNie wiem, które dokładnie oranżadki masz na myśli, ale jak się zastanowiłam nad tym, co napisałaś, to doszłam do wniosku, że zapach był nawet podobny do Visolvit'u;)
Usuńhttp://www.forum.motokobiety.pl/files/coffee_promotion_oranzada_pomaranczowa_15_g_full_815.jpg dokładnie te, he he :D
UsuńA to tej konkretnie nie piłam/nie wyjadałam :D
Usuńlubię mydła Alterry :)
OdpowiedzUsuńA które najbardziej?;)
Usuńuwielbiam mydelka w kostce ;)
OdpowiedzUsuńNa razie spodobało mi się jedno, zobaczymy, co będzie dalej :P
Usuńno proszę jakie miłe zaskoczenie :)
OdpowiedzUsuńja lubię mydła w kostce, szczególnie te naturalne :)
Bardzo miłe:)
UsuńUżywam obecnie tylko mydeł z Alterry, a to jest moim faworytem, zaraz obok różanego :)
OdpowiedzUsuńI wcale Ci się nie dziwię;)
UsuńJa naturalne mydła w kostkach uwielbiam, ale Alterry jeszcze nie miałam, głównie są to mydła syryjskie, Alep, a także francuskie Gaiia oraz Feniqia - cudowne!
OdpowiedzUsuńWypróbuję tą pomarańczkę, wiele dobrego czytałam o mydełkach tej firmy, cenę ma bardzo niską ;)
Nie miałam tych mydełek, które wymieniłaś - aż tak się jeszcze nie oswoiłam z kostkami, ale kto wie...;) A pomarańczka mam nadzieję, że Ci się spodoba - szczerze polecam:)
UsuńJa mimo wszystko preferuję mydła w płynie :)
OdpowiedzUsuńJa też;)
UsuńJa bardzo lubię mydła w kostkach. Z Alterry znam lawendowe.
OdpowiedzUsuńI polubiłaś się z nim?;)
UsuńJestem fanem mydeł w kostkach z tej marki mydło nie trafiło do mnie jeszcze:)
OdpowiedzUsuńTo może czas najwyższy?;)
Usuńteż jestem zwolenniczką mydeł w płynie. Nie lubię kostek bo wszystko się do nich przykleja. Każdy paproszek i włos- a wygląda to strasznie nie estetycznie. raz na jakis czas dla odmiany kupuje kostkę. tego produktu jeszcze nie miałam, ale może się na niego skuszę:)
OdpowiedzUsuńTo mydełko miało cały czas twardą konsystencję, dlatego nic się do niego nie przyklejało:)
Usuń