Chyba nie będę pisała postów zakupowych na bieżąco i pozostanę przy pierwotnej formule, czyli na początku (tutaj możliwe poślizgi, tak jak dzisiaj) każdego miesiąca będę prezentowała zakupione przeze mnie kosmetyki z miesiąca poprzedzającego. Poniekąd będą to "odgrzewane kotlety", ale lubię mieć wszystko ustrukturyzowane i podsumowane.
W listopadzie udało mi się zakupić poniższe kosmetyki:
Ilość żeli pod prysznic? No comments :] Podobnie z Timotei i lakierami. Ewidentnie są to początki popadania w zakupoholizm oraz promocjoholizm i wcale mi się to nie podoba. Plusem jest to, że przynajmniej będę miała co recenzować :P Po listopadowych zakupach mój portfel zrobił się praktycznie pusty, więc obiecałam sobie, że w grudniu muszę przystopować. Taaa, jasne :] Jest dopiero połowa miesiąca, a nie chce nawet myśleć, co jeszcze mi przybędzie (efekty zobaczycie w styczniu ;P).
Przyjrzyjmy się Newsom bliżej:
Żele pod prysznic Original Source:
![]() |
lemon & tea tree
lime
raspberry & vanilla milk
orange & liquorice
|
Timotei with Jericho Rose:
![]() |
szampon + odżywka Głęboki Brąz
szampon + odżywka Lśniący Blask
|
Rossmannowe 40%:
![]() |
lakiery do paznokci: Lovely Crystal Strenght (457), Wibo Express growth (34; 390),
błyszczyk Miss Sporty Hollywood (Miami Beach 180)
|
I nie objęta Rossmannową promocją:
![]() |
pianka do golenia Isana (brzoskwinia)
|
A Wy korzystałyście już z tych produktów?:)
Proooszę wstawiaj ciut większe zdjęcia bo po powiększeniu niewiele widać:)
OdpowiedzUsuńKwestia jest tego typu, że zdjęcia robię komórką i jest to maksymalny rozmiar, jaki mogę osiągnąć po przeróbce. Jeśli ich nie przerobię, to są kiepskie z powodu kiepskiego światła w mieszkaniu. A jak dam powiększenie na blogerze, to zdjęcia są niewyraźne :/ Postaram się coś pokombinować;)
UsuńMiałam wszystkie te OS'y, są cudowne!
OdpowiedzUsuńMnie nie podpasował truskawkowy :|
Usuńmuszę wypróbować tą brzoskwinkę ;P
OdpowiedzUsuńPolecam! Pięknie pachnie i nie podrażnia:)
Usuńciekawi mnie ten zielony żel pod prysznic :)
OdpowiedzUsuńKrem ma fają konsystencje nie jest zbyt rzadki, jest taki w sam raz. Wydajny bardzo
A co do drzwi to są takie jakby osłony dźwiękoszczelne takie zielone często są na tym w miastach takie czarne ptaki. I od strony autostrady są dżwi ewakuacyjne no i je zatrzasnęłam jakimś cudem ;DD
Postaram się dodać recenzję najszybciej jak się da:)
Usuńbardzo lubię tę piankę z Isany:)
OdpowiedzUsuńmam ten świąteczny żel z Original Source i pachnie obłędnie :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że tak szybko zanika:|
UsuńCo za zakupowy szał!;-) Z niecierpliwością czekam na recenzje całej serii Timotei :-).
OdpowiedzUsuńIdealne określenie :P Na razie wypróbowałam tylko wersję dla włosów brązowych, ale postaram się dodać recenzję obu wersji w okolicach Nowego Roku;)
UsuńJa nie przepadam za żelami z OS :)
OdpowiedzUsuńSą plusy i minusy OS'ów;)
UsuńKtóry Timotei jest lepszy? :-)
OdpowiedzUsuńAaa malina i wanilia ( balsam ) pachnie jak chupa chups! :D
Jeszcze nie wypróbowałam drugiego Timotei, ale dam znać, który jest lepszy;)
UsuńDla mnie ten OS pachnie raczej jak jogurt malinowy albo mamba :P
Uwielbiam orange & liquorice, a z szamponów mam jerycho :)
OdpowiedzUsuńTeż wielbię tego OS'a;)
Usuń